Podróż koleją do serca Mongolii

Gavin Haines żegna się z Rosją, wsiadając na pokład Trans-Mongolian Express po swoje najnowsze przygody kolejowe. Pozostając z nomadami, odkrywa oszałamiające krajobrazy, mroźne temperatury, a nawet Jeremy Clarkson ....

Nie zrozumcie mnie źle, podobała mi się Rosja. Ale przekraczając granicę do Mongolii, zdawało się, że chmura się unosi. W wagonie restauracyjnym Trans-Mongolian Express przeważały namacalne poczucie świętowania; nagle pojawiła się muzyka, taniec i podróżnicy z Zachodu, z których żaden nie spotkałem w Trans-Siberian Express. Bez fanaberii Rosyjska stylistyka została zastąpiona rzeźbioną drewnianą boazerią, żywymi dywanami i zabytkowymi meblami; pociąg zdawał się należeć do muzeum transportu.

Niektóre rzeczy pozostały takie same; w wagonie restauracyjnym wódka była konsumowana w heroicznych ilościach. Barman swobodnie wlewał rzeczy do pustych kieliszków, jednocześnie zachęcając zagranicznych podróżników do tańczenia w przejściach do azjatyckiej muzyki pop. Impreza trwała, aż skończyła się wódka, czyli tuż przed przybyciem do Ułan Bator o świcie.

Budząc się w Ułan Bator

To było -35 ° C (-31 ° F), kiedy potknąłem się z pociągu. Tak bardzo pragnęłam ciepłego łóżka, które zsunąłbym między prześcieradłami z Anne Widecombe. Innymi słowy, byłem idealną zdobyczą dla hotelowych naganiaczy czekających na peronie.

Poprzez hordy zaprzyjaźniłem się z mongolską kobietą o łagodnym obliczu, która zabrała mnie z powrotem do jej pensjonatu, Golden Gobi. Odświeżająco, nie było mowy o pieniądzach - kazała iść do łóżka i martwić się tym po tym, jak spałam, co robiłem do wczesnego popołudnia.

To był dźwięk piłowania, który obudził mnie z mojego snu. Rodzina wycinała pół krowę na podłodze w kuchni, co sprawiało, że w domu rosły brwi, ale było to normalne w kraju, w którym jedna trzecia mieszkańców to rolnicy produkujący na własne potrzeby.

Zostawiłem ich do pracy i odważyłem się wyjść na zewnątrz. Miałem na sobie wszystkie ubrania w plecaku, ale to nie wystarczyło. Wiatr wyśmiał mnie, gdy dmuchał przez moje ubranie. Moje rzęsy zamarły.

Opuszczony przez Sowietów po upadku żelaznej kurtyny, Mongolia wynurzyła się z kryzysu komunizmu ssącego na ciepłym łonie kapitalizmu. W centrum Ułan Bator wyrosło eleganckie nowe centrum handlowe, którego odrzuciłem - no cóż, nie widziałem miejscowych ubranych w Ralpha Laurena i wyglądali na ciepło. Zamiast tego, na rynku, znalazłem lokalnie wykonane odlewanie; parę wełnianych rękawiczek i trochę długich kalesonów. W końcu byłem gotowy na wieś.

Pobyt w Ger

Ułan Bator to brudne miasto. Drogi są zatłoczone, chodniki brudne, a sowiecka architektura jest brzydka. Oprócz wspaniałej świątyni Chenresig, na pewno brakuje jej w dziale atrakcji.

Dlaczego więc wysiąść tutaj? Proste, ponieważ Ulaanbaatar jest bramą do jednych z najpiękniejszych krajobrazów, jakie kiedykolwiek można zobaczyć. Jego dzikie góry i rozległe stepy, niegdyś tupotliwe tereny Czyngis-Kahna, są domem dla fascynujących koczowników kraju, którzy żyją w samowystarczalności (rodzaj mongolskiej jurty).

Pobyt z nomadami jest częścią mongolskiego doświadczenia, więc zarezerwowałem Ger podróż przez mój pensjonat. To prawda, że ​​to nie każdy napar; nie ma prysznica, toalety są na zewnątrz, a gospodarze mogą poprosić o pomoc w "przygotowaniu obiadu". O tak, to oznacza zabicie owcy.

Niemniej jednak, jeśli masz ochotę na przygodę, będzie to jedno z najbardziej satysfakcjonujących doświadczeń, jakie będziesz mieć podczas podróży.

Żyć jak koczownik

Gers to, co agenci nieruchomości mogliby nazwać przytulnymi; wykonane z drewna i płótna, ich nachylone daszki i niskie drzwi powodują ciasne życie, jeśli zdarzy ci się być wyższy niż 1,5 m (5 stóp).

Rodzina, w której mieszkałem, miała trzech z nich; jeden dla gości, drugi do spania, a drugi do gotowania, jedzenia i oglądania telewizji. Ci koczownicy mogli żyć tradycyjnie, ale nowoczesne technologie wkradły się do ich domów, a dzięki małej turbinie wiatrowej na zewnątrz oglądałem mongolskie mydła i przetłumaczony odcinek Najwyższy bieg z moimi gospodarzami.

Jednak telewizja była jedynym luksusem. Od pokoleń rodzina prowadzi ciężkie życie. Od zmierzchu do świtu kobiety przygotowywały jedzenie, opiekowały się dziećmi (ciągłe karmienie piersią) i tworzyły niekończące się kadzie gorącego, słonego napoju, który nazywali herbatą. Na zewnątrz mężczyźni opiekowali się zwierzętami. Inni podróżnicy, z którymi rozmawiałem, zostali zaproszeni przez swoich gospodarzy, aby pomóc ofiarować krowy, owce, a nawet konie, ale sądząc po tuszach wiszących w chacie na zewnątrz, tęskniłem za tą imprezą.

Czas na obiad

Ze względu na barierę językową nie było komunikacji werbalnej między mną a rodziną. To nie miało znaczenia; ciepło, które mi pokazali przekroczyło jakikolwiek język. Często komunikowaliśmy się przez mimowanie, które robiłem głównie po kolacji; pocierając mój brzuch i uśmiechając się, by oznaczyć wspaniały posiłek. Kłamałem. Jedzenie było okropne; ciężkie, zatykające tętnice naczynia z tłustym mięsem i domowym makaronem.

Kiedy nie byłem z moimi gospodarzami, odkryłem wspaniałą okolicę. Wspinałem się na wzgórza i podziwiałem niesamowite widoki z ich szczytów. Pewnego dnia spotkałem koczownika, który pozwolił mi jeździć na wielbłądzie po śniegu. Kolejnego dnia poszedłem do buddyjskiej świątyni i wypiłem filiżankę z dozorcą. Ostatniej nocy moi gospodarze zafundowali mi muzykę na żywo w ger; najstarszy syn grał na gitarze i śpiewał piękne piosenki o koniach, zanim łaskawie pożegnał mnie z pożegnaniem.

FAKTY:

Trans-Mongolian Express: Biega od Ulan-Ude, Rosja do Pekinu, Chiny. Reprezentanci anglojęzyczni w międzynarodowym kiosku biletowym w Ulan-Ude sprawiają, że bilety rezerwacyjne są dość proste. Możesz również odwiedzić Trans-Siberian Experience (www.trans-siberian.co.uk), który pomoże Ci zaplanować podróż. Opcje spania są ograniczone do drugiej klasy, co nie jest trudne, ponieważ przedziały z czterema porami są bardzo wygodne.

Doświadczenie: Życie w Ger jest koniecznością w Mongolii, ale jeśli prawdziwa transakcja brzmi dla ciebie trochę surowo, są tu bardziej cywilizowane alternatywy z zachodnimi toaletami i gorącymi prysznicami. Można je zorganizować poprzez Trans-Siberian Experience.

Kiedy odwiedzić: Wiosna (kwiecień-czerwiec) to najlepszy czas na wizytę w Mongolii, omijając krańce zimy i lata. Jeśli czujesz się dzielnie, idź w listopadzie, kiedy rtęć spadnie, a kraj pokryje śnieg.

Aby przeczytać o pełnej wrażeń podróży Gavina na pokładzie Trans-Siberian Express, kliknij tutaj.


Wyraź Swoją Opinię