Znalezienie przygody w nieprawdopodobnych miejscach

Twoje genitalia mogą odejść i być może będziesz musiał opuścić ogrodzenie lub dwa, ale w Londynie jest dużo dzikich przygód. Gavin Haines dowiaduje się więcej o rzece Lea.

Na rzece Lea było piętno, a ja jestem w środku. Zderzenie z innym czółnem zmusiło mnie, bym kręcił się po wodzie i na ścieżce innych wioślarzy - jest tępy odgłos, gdy włókno szklane uderza w włókno szklane. W oddali słyszę, jak sprawcy chichoczą. Zemści się.

Ze wszystkich miejsc, w których można się spodziewać dzikiej przygody, kanalizowana rzeka we wschodnim Londynie prawdopodobnie nie jest jedną z nich - i właśnie dlatego tu jestem.

"Chodzi o znalezienie przygody w nieoczekiwanych miejscach" - wyjaśnia Madoc Threipland, założyciel Secret Adventures, londyńskiej firmy turystycznej, która zorganizowała dzisiejszą eskapadę. "Ludzie zawsze zakładają, że muszą uciec z miasta, aby znaleźć przygodę lub dostać się do samolotu, ale nie robią tego".

"To może oznaczać przeskoczenie ogrodzenia."

Aby udowodnić swoją rację, Madoc spędził ostatnie 12 miesięcy, organizując takie przygody w Londynie i okolicach, organizując wszystko od zimowego, chudego zanurzenia w Regent's Park (nie, dziękuję) do kempingu na bezludnych wyspach w jeziorze Essex. Większość wyjazdów jest koszerna, ale jak mówi Madoc: "czasem może to oznaczać przeskakiwanie przez płot".

Dzisiejsza wycieczka z Limehouse Basin do browaru Crate w Hackney Wick jest już wszystko na pokładzie, a 36 kajakarzy o różnych umiejętnościach walczy z wiosłem o długości 6 km. Eugene Lim, malezyjski techie mieszkający w Londynie, ma nieszczęście być ze mną w pary w dwuosobowym canoe. To jego pierwsza przygoda i jeśli nadal będę kierował nas na innych, być może jego ostatnią.

Jednak nie cała rzezią. W rzeczywistości jest to w większości relaksujące. Na wodzie stresy londyńskiego życia powoli znikają, niczym fale w przeźroczystej Lei. Daje także szansę na ponowne obcowanie z naturą: pod gwiazdorskim niebem dostrzegamy muszki, kaczki i śpiące łabędzie, które znikają w trzcinach, gdy ślizgamy się.

Nigdy nie uciec z miasta. Rurki grzechotają nad mostami, biegacze tłuką się ścieżką, a Canary Wharf świeci w oddali. A wzdłuż Limehouse Cut w wodzie odbija się podświetlany znak supermarketu Lidl, a także sylwetki dwóch mężczyzn, którzy puszczają puszki piwa: dzikiej przyrody, innej odmiany.

Oprócz problemów z wodą, Eugene i ja również się zaprzyjaźniliśmy. Poruszamy się wraz z Mattem Simmons i Rasa Jusionyte, pełną przygód parą tutaj, by spóźnić się z prezentem walentynkowym, przekazanym temu drugiemu przez tę ostatnią.

"Obawy Londynu powoli znikają."

"Mam zamiar podpisać go na chuderlawej kąpieli w Richmond Park, ale myślałem, że to trochę trudne, więc zrobiliśmy to", śmieje się Rasa, który edytuje Portfolio Magazine i mieszka w Camden. "Wspaniale. Kiedy przez jakiś czas mieszkałeś w Londynie, możesz pomyśleć: "Och, widziałem to wszystko", ale kiedy robisz coś takiego, zakochujesz się w mieście od nowa.

"Daje ci zupełnie inną perspektywę na miasto" - dodaje Matt, wyraźnie ciesząc się z prezentu.

Uczestnicy dzisiejszego wiosła to pstrokata załoga - scenarzyści, fotograficy, technicy i pracownicy biurowi - ale łączy ich poczucie przygody. Rozproszone w całym Londynie są kolejne 5000 zarejestrowanych członków Secret Adventures, które świętują swoje pierwsze urodziny w przyszłym tygodniu - nieźle jak na firmę, która zaczęła życie jako rezolucja noworoczna.

"Właśnie wróciłem z pracy nad międzynarodowymi wyprawami i zadałem sobie pytanie:" jak znaleźć przygodę tutaj w Londynie? "- mówi Madoc, który wymyślił swoją pierwszą przygodę, przeszukując Mapy Google i szukając" najbliższej niebieskiej przestrzeni z wyspami " .

Znalazł to, czego szukał, i poprowadził ekspedycję do czegoś, co okazało się grupą wysepek w jeziorze Essex.

"Jeździliśmy rowerem wzdłuż kanałów, pod Okręgiem Północnym i pod M25 - to był piękny dzień i po drodze wybraliśmy jeżyny" - mówi. "Na jeziorze schowaliśmy nasze rowery w krzakach, włożyliśmy nasze rzeczy w wodoodporne torby i wypłynęliśmy na wyspy. Zrobiliśmy obóz, rozpaliliśmy ognisko i tam spaliśmy - i ten rodzaj podsumowuje ducha Tajemnych Przygód. "

"Zrobiliśmy obóz, rozpaliliśmy ogień i tam spaliśmy."

90 minut do wiosła, Eugene i ja mamy inne rzeczy na głowie: pokonując innych. Kosmy przez wodę, minęliśmy Park Olimpijski i wpadliśmy do Old Ford Lock (z Duże śniadanie sława) prowadząc resztę gangu. Koordynator wyprawy Natalie Ward otwiera śluzę i wypełnia zamek.

"Jesteś tam w najlepszym miejscu", krzyczy z holowania. Zaskoczony, marszczę brwi, a potem uderza mnie; Woda, to znaczy jak mini wir bicza kajak i wsiąka w moją nogę.

Niezrażony, Eugene i ja wychodzimy z zamku, wszystkie pistolety płoną i wściekle wiosłują do nadbrzeżnego Crate Brewery i Pizzaria, które wyznaczają koniec naszej przygody. Za nami słyszymy naszych kłopotliwych rywali, którzy nas doganiają, ale najpierw trafiamy do pubu. To nie jest zawody, ale wygraliśmy. To tylko trochę zabawy, ale wygraliśmy. I to rzeczywiście zemsta.

POTRZEBUJĘ WIEDZIEĆ

Zespół Secret Adventures to zawodnicy na miejskie eskapady.Organizują wszystko od chudego zanurzania w jeziorach i biwakowania na bezludnych wyspach po koncerty w opuszczonych tunelach i spływy kajakowe po londyńskich drogach wodnych. Od 2015 r. Rozszerzają swój program o międzynarodowe przygody, takie jak pływanie w Arktyce i trekking po wilkach w Szwecji. Zostań członkiem tutaj.



Wyraź Swoją Opinię